Ośrodek

Fotogaleria z działalności naszego ośrodka, wnętrza, zaplecze i nasi podopieczni.

Obejrzyj

Opieka

Prezentujemy tu garść zdjęć z opieki nad naszymi pacjentami.

Obejrzyj

Młodziaki

Galeria ze zdjęciami najmłodszej klienteli naszego ośrodka czyli podlotki i młokosy.

Obejrzyj

Różności

Misz masz czyli rozmaitości.

Obejrzyj

Chodził lisek koło drogi ...

Młody lisek trafił do nas z Przychodni Weterynaryjnej Wickowskich w Wiśle. Błąkające się zwierzę znaleziono przy bardzo ruchliwej drodze. Lekarze z Wisły opiekowali się liskiem kilka dni. Po kontakcie z UM w Wiśle zgodziliśmy się przyjąć młodego. Niestety a może stety lisek okazał się być oswojony i raczej nie udało by się go nauczyć tak potrzebnego lisom strachu przed człowiekiem. Być może że ktoś wcześniej nie odpowiedzialnie nim się opiekował a zwierzę po prostu zwiało ? Lisek złożył obietnice że nie będzie polował na naszych skrzydlatych podopiecznych, więc chyba dłużej pozostanie w ośrodku ;). Wisła przekaże środki potrzebne do opieki nad lisem.

 

 

Na strażaków zawsze można liczyć ! :)
W niedzielny poranek zadzwonił do nas dyżurny Straży Pożarnej z Bielska-Białej z informacją o zaplątanym w żyłkę wędkarską ptaku. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się że to sowa Puszczyk. Ptak żył lecz wisiał w pewnej odległości od brzegu. Ja z właścicielem stawu czekaliśmy w łódce na wodzie a strażacy rzucając liną z obciążnikiem zerwali żyłkę, po czym Puszczyk w padł do wody. Szybko podpłynęliśmy do niego i już był bezpieczny. Ptak ma mocno nadwyrężone skrzydło i dochodzi do siebie w ośrodku.
Szkoda tylko że być może długotrwałą opiekę i rehabilitacje sowy będziemy musieli sfinansować sami ponieważ miasto Bielsko-Biała nie współpracuje z naszym ośrodkiem.

 

 

Pierwsza popielica wróciła do Cygańskiego Lasu :)
Trzy kolejne niebawem rozpoczną samodzielna wędrówkę po wilkowickich lasach gdzie zostały znalezione jako ślepe jeszcze oseski. Oj ciężko będzie się z nimi rozstać.

 

 

KOLEJNA OFIAR KOSIARKI ROTACYJNEJ :(

Długo szukano pomocy dla poszkodowanej sarenki z Łodygowic.
Maleństwu pomocy udzielił zaprzyjaźniony z nami Gabinet Weterynaryjny MED-WET z ul.Piastowskiej 18 mimo że pora była dość późna. Sarenka miała liczne złamania kończyn i roztrzaskany łokieć. Niestety nie przeżyła nocy :(
W związku z naszymi kłopotami finansowymi w pewnych przypadkach gdy zwierze jest z terenu gmin ościennych z bólem serca odsyłamy szukających pomocy aby kontaktowali się z nr 112 , Policją, lub Urzędem Gminy na swoim terenie. Niektóre Gminy mają podpisane umowy z lekarzami weterynarii, który udzieli pomocy zwierzakowi ( warto śledzić jego dalszy los, czy trafi do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt). A tylko dzięki oficjalnemu zgłoszeniu zdarzenia możemy domagać się pokrycia kosztów interwencji i rehabilitacji. A większość ościennych Gmin bardzo niechętnie lub wcale nie finansuje pomocy i rehabilitacji dzikich zwierząt między innymi Bielsk- Biała czy Kozy (przykre).
Dlatego decydując się na interwencje od razu, zazwyczaj bierzemy na siebie całe obciążenie finansowe z tym związane.
Po rozmowie telefonicznej z UG w Łodygowicach musimy złożyć oficjalne pismo z opisem zdarzenia, które dopiero będzie rozpatrywane. 

Ten " diabełek" to nie tak spokojny podlotek jak puszczyk (syczy, stroszy się ,atakuje).
 

BosBank

Dowolną kwotę można przelać na konto Fundacji Mysikrólik – Na Pomoc Dzikim Zwierzętom z dopiskiem „darowizna na cele statutowe”
BosBank
Nr konta: 86 1540 1261 2010 3452 2200 0001

Fio

Fio

PayPal

FaniMani

Odwiedziło nas

107182
Dzisiaj
W tygodniu
Ogółem
208
1996
107182

Używamy cookies w celach statystycznych. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia - więcej pod linkiem "Modyfikuj cookies".