Bocian przez kilka dni kręcił się przy ruchliwej drodze w Łodygowicach. Po kilku telefonach postanowiliśmy sprawdzić sytuację. Wieczorem odnaleźliśmy Go stojącego za sklepem Netto. Boćka udało się złapać :) choć nie zawsze jest to takie proste. Po oględzinach okazało się że powodem dlaczego nie latał był uszkodzony mięsień piersiowy. Ważnym było też sprawdzenie czy młode w gnieździe są karmione przez drugiego z rodziców.      

Po dwutygodniowej rekonwalescencji w ośrodku ptak dołączył do rodziny .